BART0826_e
IMG_7056
BART1582
BP146529
BP146205
BP146166
BART1594_e
BP144669
IMG_3453
DSC036481
DSC08617
DSC08293
DSC08186
DSC06958
DSC06858
DSC05375
DSC04941
DSC04428
DSC03615
DSC03084
DSC02902
DSC02821

 

 

I hate this “about” section. It is the most tricky part that I left as the last one to write and there are at least two reasons for it.

First of all I can’t imagine how it is possible to write in “about” section anything that would even come close to saying Something about you without boring the person who happens to read it with 150 pages psychoanalytic elaborate.

And than the form you chose, how you present yourself.  Everybody knows how important it is to know how to present yourself, we are an instant generation, everything is fast, is in pictures, has hashtags, short codes and emoticons, you have exactly one second to make an impression. Either it is love for instant first sight or you disappear in endless network ballast.

So you go for FUNNY, funny always works. Yes you try to describe yourself in a funny entertaining way and you believe, you hope it is catchy. And guess what, the person who reads it on the other side of the world, who never met you and who accidantly found your page reads your funny “about” and thinks after first sentence:” omg how boring it is when somebody tries so much to be funny and easy going, I can’t stand this type of people, it is a complete NO.”  Well thats a fail, it did not work.

So you try the other side of the coin. You are a contemplative person after all so why not to admit it and go for that, thoughtful description of how you like jazz music and sunsets, how you are happy only when you read Sylvia Plath in the bathtub drinking your home made kombucha dressed in  your grand mom’s swim suit and your grandpas LP playing on thrifted LP player that you got yourself  for 2 pounds while you were wondering all alone with your sketchbook in streets of London two years ago and all that happens while the city sleeps  of course. Well I am sorry but that does not work either, nobody wants to read that sort of over romatised emo crap. OK maybe not nobody, but for sure not majority of internet users, I know, I know, once you read Sylvia Plath you give a shit about followers and likes so you give a shit who read it till the end and actually made a accurate picture of who you are.

So after all you decide to write a regular NORMAL “about”, telling the world when you were born, what have you achieved in life, exhibitions, publications, books, success, prizes, collaborations, happy marriage and happy dog or cat. But nobody ever reads it because it is fucking boring.

So what should one actually write in “about” section to let people know something about you and make them interested in your person enough  to finish reading what you decided to say and how?

I HAVE NO IDEA. And because I don’t have to pretend that I am funny because I am, and I am even thoughtful sometimes but first of all I am absolutely normal I’ll just go for:

I am a nature lover

I love animals

I am vegan

I am trying to be a good wife

I am trying even harder to be a good mother

I hope to be the best companion to Mr.T

I love to draw when I happen to have time for it

I love rainy days no matter how emo that sounds

I love birds

I love loose pants and sweatshirts

I hate milk, but am avocado, spinach and tomato addict

I dream big and fall low

and one day I will illustrate a book

one day I will write a book

one day I will find the peace with myself

if you care to know more just ask

silvia @ silviapogoda.com

——————————————————————————————————————————————-

Nienawidzę zakładki “o mnie”. Jest to najtrudniejsza część, którą zostawiłam do napisania na sam koniec, z co najmniej dwóch powodów. 


Po pierwsze nie wyobrażam sobie jak można napisać tutaj o sobie Coś, co nie zanudziłoby czytelnika i nie byłoby 150 stronicowym wywodem psychoanalitycznym.


I jeszcze forma, w jakiej siebie przedstawisz. Wszyscy wiedzą, że ważne jest, jak się pokażesz. Jesteśmy pokoleniem instant, wszystko jest szybkie, obrazkowe, posiada hashtagi, skróty i emotikony, masz tylko jedną sekundę, żeby zrobić wrażenie. I albo to jest miłość instant od pierwszego wejrzenia albo znikasz w nieskończonym balaście internetu. 


A więc starasz się być ZABAWNY, bo to się zawsze sprawdza. Próbujesz opisać siebie w śmieszny, zabawny sposób i wierzysz, że innym się to spodoba. I co? Osoba na drugim końcu świata, która nigdy cię nie spotkała i przez przypadek znalazła twojego bloga, czyta twoje zabawne “o mnie” i po pierwszym zdaniu myśli: “o boże, jakie to nudne, kiedy ktoś za wszelką cenę próbuję być zabawny i wyluzowany, nie znoszę takich ludzi, jestem na NIE.” Co za porażka, nie udało się.


Więc próbujesz podejść inaczej do tematu. W końcu jesteś osobą, która lubi czasem pogrążyć się w myślach, więc dlaczego się do tego nie przyznać i nie napisać natchnionego opisu o tym jak lubisz jazz i zachody słońca i jak jesteś szczęśliwy tylko, gdy czytasz Sylvię Plath w wannie, popijając kombuczę domowej roboty, ubrany w kostium kąpielowy po babci i słuchając starego winyla po dziadku, na vintage’owym gramofonie, który kupiłeś za 2 funty, kiedy błąkałeś się samotnie po ulicach Londynu ze szkicownikiem w ręku, a wszystko to oczywiście, kiedy miasto śpi. Przykro mi, ale to też nie to i nikt nie chce czytać tego typu emo-romantycznych bredni. OK, może nie nikt, ale przynajmniej nie większość użytkowników internetu, wiem, wiem, kiedy w końcu już przeczytasz Sylvię Plath masz w dupie kto cię śledzi na facebooku i wszystkie lajki, więc masz w dupie kto przeczyta to do końca i możesz wreszcie napisać całą prawdę. 


W końcu decydujesz się napisać NORMALNE “o mnie”, opowiadając światu o tym kiedy się urodziłeś, co osiągnąłeś w życiu, o wystawach, publikacjach, książkach, sukcesie, nagrodach, kolaboracjach, szczęśliwym małżeństwie i szczęśliwym psie albo kocie. Ale nikt tego nigdy nie czyta, bo taki opis jest cholernie nudny.
A więc, co i w jakiej formie, powinno się napisać w zakładce “o mnie” tak, żeby powiedzieć ludziom coś o sobie i zainteresować ich wystarczająco na to, żeby przeczytali do końca? 


NIE MAM POJĘCIA. I ponieważ nie muszę udawać, że jestem zabawna, bo jestem i czasem pogrążam się w myślach, ale przede wszystkim jestem zupełnie normalna, napiszę po prostu, że: 

Kocham przyrodę
Kocham zwierzęta
Jestem weganką
Staram się być dobrą żoną
Staram się jeszcze bardziej, być dobrą matką.
Mam nadzieję, że jestem najlepszym towarzyszem dla Pana T.
Kocham rysować, kiedy mam na to czas
Kocham deszczowe dni, nieważne jak emo to brzmi
Kocham ptaki
Kocham luźne spodnie i swetry
Nienawidzę mleka, ale jestem uzależniona od awokado, szpinaku i pomidorów.
Mam duże marzenia i bolesne upadki
i któregoś dnia zrobię ilustracje do książki
któregoś dnia napiszę książkę
któregoś dnia osiągnę wewnętrzny spokój
jeśli chcesz wiedzieć więcej, po prostu spytaj
silvia @ silviapogoda.com